Obserwatorzy

wtorek, 2 czerwca 2015

Czyżbym znalazła podkład idealny ?

Pogoda na dworze jest cudowna, pisząc ten post siedzę sobie na balkonie popijając koktajl truskawkowy, nie wiedziałam o czym napisać, ale wybór padł na coś z kolorówki czy podkład Stay Matte, jeśli chcecie się dowiedzieć czy okazał się idealny zapraszam do czytania całości.


Co mówi producent ?


Skład :


Moja opinia :
- Podkład otrzymujemy w zakręcanej tubce. Szata graficzna ładna, przyciąga oko. Opakowanie lubi się ubrudzić, ale to normalne przy podkładach. Pojemność 30 ml.
- Ma delikatny, pudrowy zapach, który szybko się ulatnia. Konsystencja przypomina mus, trzeba się nauczyć z nim współpracować. Wybrałam odcień 201 czyli Classic Beige, początkowo był troszeczkę za ciemny, ale przy pierwszych promieniach słonecznych, gdy moja buźka nabrała koloru dopasował się.
-  Początkowo co do pokładu nie byłam przekonana, nie umiałam dobrze go rozprowadzić, jednak później zauważyłam, że nakładałam go po prostu za dużo.
- Podkład świetnie kryje wszystkie niedoskonałości, nie tworząc przy tym efektu maski.
- Jeśli chodzi o matowienie to spokojnie radzi sobie z tym przez max 5-6 godzin, później trzeba przypudrować.
- Trwałość zadowalająca, nakładam go rano, a wieczorem przy demakijażu sporo go jeszcze schodzi po przetarciu płatkiem nasączonym płynem micelarnym.
- Zdarza mu się podkreślać suche skórki, jednak jeśli regularnie będziecie używać peelingu to nic takiego nie będzie miało miejsca.
- Wydajność spora, wystarczył mi na około 3 miesiące codziennego używania.
- Jak dla mnie jest to idealny podkład na jesień,zimę oraz część wiosny. Kiedy jednak dni są coraz cieplejsze podkład jest dla mnie zbyt ciężki, jednak mimo wszystko bardzo się z nim polubiłam.


Podsumowując : Podkład jak dla mnie idealny, jednak na lato wybiorę coś lżejszego.


Pozdrawiam, Ala.

21 komentarzy:

  1. Wiesz, że też go teraz używam ? Trafiłam na niego przypadkiem bo koleżanka miała ładnie pomalowaną twarz i pokazała mi tej podkład, korzystając z okazji spróbowałam go i kupiłam na % - kolor 200.
    Kryje ślicznie, wygląda ładnie choć na lato będzie za ciężki..jednak mam wrażenie, że powoduje mi wysyp krostek na twarzy :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Nigdy go nie próbowałam. Testuje teraz Max Factora :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten podkład jest całkiem niezły ale nie mogę się przyzwyczaić się do jego suchej konsystencji.

    OdpowiedzUsuń
  4. Coś o nim słyszałam. A, i zdecydowanie odradzam Ci krem BB z tej serii. Jest paskudny. Kolor light to okropny pomarańcz, uczulił mnie, nie krył, widać go było na twarzy. Dlatego też odradzam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam go i raczej zużyję latem jak buzia trochę koloru złapie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Czaiłam się na niego w rossmanie, ale jakoś po próbce okazał się nie dla mnie. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. używam go namiętnie, jest moim ulubieńcem :) jednak zauważyłam, że gdy nakładam go na bazę z Lirene, to po jakimś czasie zaczyna mi ciemnieć:/

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie lubię ciężkich podkładów więc nie dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wygląda nieźle ale coś czuję, że jak zawsze byłby dla mnie za ciemny...

    OdpowiedzUsuń
  10. kolejny na liście do przetestowania, ale na razie muszę wykończyć zapasy :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Może kiedyś się na niego skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  12. U mnie podkłady drogeryjne się nie sprawdzają :(

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja polubiłam się z podkładem z Pierre Rene , Skin Balance:) Jednak latem nie sięgam po kosmetyki tego typu :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Miałam kiedyś ten podkład - ale najbardziej lubię Max Factor :)

    OdpowiedzUsuń
  15. u mnie jako samodzielny podkład się nie sprawdził, muszę go mieszać z innymi

    OdpowiedzUsuń
  16. nie miałam choć może wypróbuję a, obecnie używam podkładu z yves rocher ale niestety nie polecam i używam podkładu mineralnego z anabelle minerals i ten z kolei bardzo lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Też go kiedyś używałam i zgadzam się, że na lato odpada. :)

    OdpowiedzUsuń