Obserwatorzy

wtorek, 10 marca 2015

Maska do włosów Vanilla, Kallos

Na blogach pojawia się od dawna pełno recenzji tych masek, więc i ja nimi skuszona w styczniu zamówiłam cztery litry. Na pierwszy ogień wzięłam Vanilla, używam ją od dwóch miesięcy, czasami również użyje jej mama, zostało mi 1/3 opakowania i myślę, że spokojnie mogę wam napisać kilka słów o niej. Maskę używałam na kilka sposobów, ale o tym poniżej.


Co mówi producent ?


Skład :


Moja opinia :
- Maskę otrzymujemy w dużym, plastikowym słoiku, otwór spory, więc łatwo wydobyć maskę do końca. W nakrętce wyrzeźbione wgłębienia, można bez problemu odkręcić, nawet mokrymi dłońmi. Pojemność 1000 ml .
- Zapach w opakowaniu trochę sztuczny, ale na włosach już jest przyjemny, pachnie jak budyń, bardzo go polubiłam. Konsystencja kremowa, nie spływa z włosów, ma biały kolor.
- Maseczkę najczęściej używam po myciu, nakładam ją na 10-15 minut, po czym spłukuje. Włosy ją miękkie, wygładzone, łatwo się rozczesują i pięknie się błyszczą. Nawilżenie jednak nie jest jakieś spektakularne.
- Czasami mieszam ją z olejem i nakładam na włosy na godzinę, dwie przed myciem. Zauważyłam, że taka mieszanka zdecydowanie lepiej nawilża niż sam olej, moje włosy ją uwielbiają.
- Z racji na dużą pojemność i niewielką cenę użyłam ją kilka razy do emulgowania oleju na włosach, dzięki czemu łatwiej go zmyć z włosów.
- Mówiąc ogólnie, moje włosy ją polubiły, można stosować ją na różne sposoby i mimo tego, że nie robi jakiś efektów wow bardzo się z nią polubiłam.
- Wydajność u każdego jest inna. Ja jej sobie nie żałuję i w ciągu dwóch miesięcy zużyłam 2/3 opakowania, a czytałam że u niektórych starcza na o wiele dłużej.
- Cena 10-15 zł, zależy od sklepu.


Podsumowując : Jak dla mnie jest dobra, ale cudów wymagać nie można.


Pozdrawiam, Ala.

28 komentarzy:

  1. nie miałam tej maski, muszę wybrać się na zakupy:)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja jeszcze nie mam żadnej maski tej firmy

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie miałam. Zapach raczej nie przypadłby mi do gustu

    OdpowiedzUsuń
  4. 1000 ml - to można używać pół roku :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Niedawno postawiłam sobie za cel wypróbować wszystkie kallosy, ale chyba muszę to jednak przemyśleć, bo mi to pół życia zajmie xD

    OdpowiedzUsuń
  6. kuszą mnie te maski z kallosa

    OdpowiedzUsuń
  7. Tej wersji jeszcze nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
  8. ehh wielokrotnie miałam kupić i za kazdym razem wracam do biovax

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie miałam, ale chcę kupić mniejszy wariant. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. ja z pewnością wypróbuję bo mam zamiar wypróbować wszystkich masek kallosa ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Wszystko, co waniliowe uwielbiamy:)

    OdpowiedzUsuń
  12. dla mnie ta maska pachnie super, na pewno ją wypróbuję :) moje włosy lubią kallosy :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Od jakiegoś czasu kuszą mnie te maski i muszę w końcu wypróbować :) Tylko muszę wykończyć te co u mnie stoją :D

    OdpowiedzUsuń
  14. kurcze zapach to mega indywidualna sprawa właśnie dopiero co czytałam na blogu Anwen, że zapach jej strasznie nie podszedł, a ja lubię zapach waniliowy .. myślę że po prostu trzeba samemu sprawdzić czy taki zapach podejdzie :D

    OdpowiedzUsuń
  15. wanilię lubię,więc mam ochotę na tą maskę

    OdpowiedzUsuń
  16. A ja Kallosa Vanili nigdzie nie mogę znaleźć ;/

    OdpowiedzUsuń
  17. U mnie poszła w ruch jakieś 2-3 tygodnie temu. Póki co ciężko powiedziec jak się sprawuje, ale mam nadzieje, ze bede zadowolona:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja lubię z tej firmy maskę Latte, tej jeszcze nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  19. zawsze przechodzę koło niej obojętnie w sklepie, następnym razem bliżej się jej przyjrzę.

    OdpowiedzUsuń
  20. Mnie jakoś produkty Kallos nigdy nie kusiły i nie kuszą.

    OdpowiedzUsuń
  21. znam tylko wersję latte i bardzo ja lubiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Słynne maski Kallos, które podbiły blogosferę. Tej akurat nie miałam. Obecnie kończę maskę Latte.
    :*

    OdpowiedzUsuń