Obserwatorzy

środa, 7 stycznia 2015

Waniliowe masełko do ust od Nivea

Z tej firmy mało który produkt mi pasuje, masełka jednak są moimi ulubieńcami z tej firmy, najbardziej do gustu przypadło mi Vanilla & Macadamia o którym mowa będzie w dzisiejszej recenzji.


Co mówi producent ?
Zapewnia codzienną pielęgnację i ochronę przed pękaniem wrażliwej skóry ust. Jego natłuszczająca konsystencja zapewnia ochronę przed słońcem, mrozem i wiatrem.
Nawilżająca formuła z Hydra IQ zawierająca masło shea i olejek z migdałów zapewnia intensywne nawilżenie i długotrwałą pielęgnację.

Skład :

Moja opinia :
- Masełko znajduje się w metalowym słoiczku, wiem że niektóre z Was nie lubią tego typu opakować w przypadku balsamu do ust, ale mi to nie przeszkadza. Moje opakowanie niestety uległo uszkodzeniu, miałam je w torebce i z jednej strony wgniotło się . (pokaże na dole na zdjęciu)
Pojemność 19 ml.
- Ma śliczny, słodki zapach, nie jest to typowa wanilia. Konsystencja gęsta, pod wpływem ciepła łatwo się nabiera i rozprowadza na ustach. Ma kremowy kolor, na ustach daje tylko połysk.
- Masełko świetnie chroni usta przed wiatrem i mrozem. Odkąd go używam pozbyłam się problemu pękania warg. Usta są miękkie i nawilżone.
- Nie znika szybko z ust, mimo jedzenia i picia. Lubię go używać zamiast błyszczyków, które ostatnio używam bardzo rzadko.
- Wydajność masełka jest świetna, na jedną aplikacje potrzeba go bardzo mało, wystarcza na kilka miesięcy stosowania.
- Cena to około 10 zł.


Podsumowując : Masełko jest świetne ! Teraz mam chrapkę na kokosowe.

Tu możecie zobaczyć to wgniecenie ;)

Pozdrawiam, Ala.

27 komentarzy:

  1. A mi znów te masełka zupełnie nie przypadły do gustu... Po pierwszym zachwycie zapachem, rozczarowało mnie ich działanie - u mnie w ogóle się pod tym względem nie sprawdzały :/

    OdpowiedzUsuń
  2. Miałam tą wersję i wspomnia kiedy ją stosowałam zostały pozytywne:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Miała wersje malinową i teraz używam borówkowej :) Bardzo je lubię !

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie lubię takich opakowań, więc to powstrzymuje mnie o zakupu ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Miałam dwie wersje zapachowe tego masełka, jest ok ale jeśli chodzi o nawilżenie to u mnie nie sprawdziło się.

    OdpowiedzUsuń
  6. Moja mam od wieków używa zwykłęgo kremu nivea na spierzchnięte usta i nie przegam jej że jest cos lepszego :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kuszą mnie niesamowicie te masełka, ale jest pewien problem - jak dla mnie jest to bardzo niehigieniczne i masełka byłyby wyłącznie do użytku domowego. Póki co mam dwie pomadki, więc kolejna rzecz byłaby zbędna :D Ale firmę Nivea bardzo lubię i niewykluczone, że jak tylko będzie gdzieś promocja, to na przekór danym sobie obietnicom skuszę się na nie :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam wersję z karmelem i pachnie ślicznie. Nie lubię takich opakowań, ale używam je w domu, więc nie jest źle.

    OdpowiedzUsuń
  9. Jeszcze nie miałam tych masełek

    OdpowiedzUsuń
  10. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  11. a ja znowu jeszcze nie miałam okazji ich przetestować

    ____________________________
    nowości ciuszkowe w szafie na
    WWW.JUSTYNAPOLSKA.BLOGSPOT.COM

    OdpowiedzUsuń
  12. Masełko zapewne pachnie genialnie. Jednak wolę sztyfty - są bardziej higieniczne bo nie trzeba moczyć w nich paluchów.

    OdpowiedzUsuń
  13. te masełka pięknie pachną, ale jak dla mnie to na tym się kończy ich działanie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. nie lubię jak kosmetyk do ust jest w pudełeczku.

    OdpowiedzUsuń
  15. Lubię to masełko, u mnie też się dobrze sprawdziło:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie miałam tych masełek ale są zachęcające... od kiedy pamiętam to u mnie w torebce zawsze pomadka ochronna i wazelina ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie używałam jeszcze tego masełka,ale może skuszę się na kokosowe:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Uwielbiam te masełka, mają świetne zapachy. ;) Jedyny minus to, że ciągle wkładamy tam paluch. ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Mam malinowe i bardzo sobie je chwalę :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Lubię produkty Nivea, więc pewnie i ten bym polubiła :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Uwielbiam zapachy tych masełek :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Miałam karmelowe i nie mam ochoty na więcej. U mnie te masełka się nie sprawdzają - bubelki:(

    OdpowiedzUsuń
  23. Używałam malinowego i było fajne, chociaż sposób aplikacji mało higieniczny. ;D

    OdpowiedzUsuń
  24. Oj też miałam takie wgniecenie :D

    OdpowiedzUsuń
  25. Uwielbiam te maselka! A waniliowe bylo moim pierwszym..obecnie mam borowkowe:) Pachnie jak jagodowy jogurt.

    OdpowiedzUsuń
  26. uwielbiam te masełka do ust z nivea :)

    OdpowiedzUsuń