Obserwatorzy

niedziela, 11 stycznia 2015

Mikrozłuszczający krem na noc, Ziaja Liście Manuka

Nie dawno pisałam o wersji tego kremu na dzień, dzisiaj przyszła pora na wersję na noc, krem już leży w torbie z pustymi opakowanie, więc trzeba napisać słów kilka o nim.
O wersji na dzień pisałam TUTAJ


Co mówi producent ?


Skład :


Moja opinia :
- Krem znajduje się w tubce wykonanej z miękkiego plastiku, zakręcanej korkiem. Dodatkowo umieszczony jest w kartoniku, na którym umieszczony jest skład, w przypadku wersji na noc kartonik zachowałam co możecie zobaczyć na zdjęciu. Pojemność 50 ml.
-  Zapach mocniejszy niż przy wersji na dzień, świeży, lekko ziołowy, ten bardziej mi się podoba. Konsystencja kremowo-żelowa, krem ma kolor biały, lekko przejrzysty.
- Zauważyłam, że krem delikatnie złuszcza naskórek, przy regularnym stosowaniu twarz dostaje równomierny koloryt, a blizny potrądzikowe jakby jaśniejsze.
- Krem szybko się wchłania, delikatnie nawilża, nie jest to jakieś spektakularne nawilżenie, ale dla mnie wystarczające. Nie zauważyłam, żeby zapychał.
- Twarz jest zmatowiona, czego bardziej wymagałam od wersji na dzień, no ale cóż.
- Wydajność na duży plus, wystarczy mała ilość na jedno użycie. Używałam go od października i dopiero teraz się skończył.
- Cena około 10-12 zł.


Podsumowując : Dobry krem, jednak czegoś mi w nim brakuje..


Pozdrawiam, Ala . 

23 komentarze:

  1. Jak skończę swoje kremy na noc to będę musiała go wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja miałam ziaje na dzień i wcale mi się nie spisała :(

    OdpowiedzUsuń
  3. idealna nazwa bloga! co do kremu to podobno świetny ale ja mam zbyt delikatną cerę :)

    http://jzabawa11.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam na razie pastę do mycia i co jakiś czas jej używam jak chcę mocne złuszczanie....

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam ten kremik :), świetnie działa i jest niesamowicie wydajny :) mam go od kilku miesięcy, a pozostało mi jeszcze praktycznie pół opakowania :).

    OdpowiedzUsuń
  6. Jeszcze go nie stosowałam, ale przyjrzę mu się przy okazji kolejnych zakupów.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ciekawe czy ten by mnie zapchał. Bo większość kremów ziaji niestety mnie zapycha :/ Muszę zakupić na próbę :)
    Pozdrawiam cieplutko i dziękuję za odwiedziny mojego bloga :)

    OdpowiedzUsuń
  8. spodziewałam się po nim więcej a tak to taki zwyklaczek :/

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam kilka kosmetyków Ziaji; najbardziej przypadł mi do gustu ich kokosowy balsam do ust. A jeśli piszę o ustach - uwielbiam zapachy tych od Nivei, o których pisałaś w jednym z zeszłych postów :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  10. też się zbieram, żeby zrobić jego recenzję. ja się z nim niestety nie polubiłam. zużyłam ponad pół opakowania i już go nie chce :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie znam go, u mnie na noc króluja olejki:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Z jednej strony kusi, ale z drugiej... 3 na 4 produkty, które kupiłam z tej serii nie sprawdziły się:( i boję się, że z tym kremem może być tak samo.

    OdpowiedzUsuń
  13. A ja nie miałam nic z tej serii właśnie i chyba się skuszę na coś :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja jeszcze nic z tej serii nie miałam, ale zawsze mi nie po drodze do Rossmanna, choć mam go z 2 min od siebie :P będę musiała się przejść i rozejrzeć za tą serią :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Mam z tej serii tonik i jak na razie sprawdza się bardzo dobrze.
    :*

    OdpowiedzUsuń
  16. SERIA MANUKA odrobinę mnie zawiodła - nie jestem zadowolona z jej działania...

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie korzystam z kosmetyków ziaji. ;) Jakoś mnie nie kuszą...

    OdpowiedzUsuń
  18. jakoś nie kusi mnie ten krem, może inną wersję bym sobie sprawiła

    OdpowiedzUsuń
  19. Mam go ale jeszcze go nie używałam.

    OdpowiedzUsuń
  20. a jakoś mnie nie kusi ta seria w ogóle...

    OdpowiedzUsuń
  21. No to faktycznie bardzo wydajny. I świetnie, że Cię nie zapchał :)

    OdpowiedzUsuń