Obserwatorzy

piątek, 23 stycznia 2015

Maseczka, ale czy faktycznie na dobre samopoczucie ?

No i mamy piątek, a dopiero co był poniedziałek.. ten czas strasznie szybko leci, nim się nie obejrzymy a będzie połowa roku za nami. 
Dzisiaj słów kilka o maseczce, która miała poprawiać samopoczucie, ale o tym poniżej.


Co mówi producent ?


Skład :


Moja opinia :
- Maseczkę otrzymujemy w podwójnej saszetce, szata graficzna przyciąga oko, truskawki z obrazka podbiły moje serduszko. Pojemność 2x8 ml.
- Liczyłam na ładny zapach, niestety zapach jest sztuczny, słodki, 10 minut z tą maseczką na twarzy to była tragedia. Konsystencja gęsta kremowa, ma śliczny różowy kolor.
- Maseczkę nałożyłam na 10 minut, po tym czasie wmasowałam pozostałość, niestety po kilkunastu minutach warstwa z twarzy nie znikała, źle się z nią czułam, poszłam ją zmyć i dopiero wtedy było dobrze.
- Twarz była nawilżona, ale kiedy rano się obudziłam pod skórę pojawiły się bolące gule oraz na policzku kilka pryszczy, okazało się że maseczka strasznie mnie zapchała. Postanowiłam dać jej jeszcze jedną szansę, niestety sytuacja się powtórzyła.
- Jedna część maseczki wystarcza na 2 zastosowania, ale w tym wypadku pół maseczki idzie do kosza.
- Cena to około 2 zł.

Podsumowując : Porażka ! 


29 komentarzy:

  1. O jak tania następnym razem rozglądne sie w rosmanie za nia moze mi spasuje

    OdpowiedzUsuń
  2. Rzadko używam maseczek, ale jak już, to wolę te, które normalnie się spłukuje.

    OdpowiedzUsuń
  3. Maseczki różnie działają na różne typy skóry.

    OdpowiedzUsuń
  4. szkoda,że cię zapchała
    ale skoro zapach sztuczny to ja nie skorzystam

    OdpowiedzUsuń
  5. Taką maseczkę to chętnie bym zjadła :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Miałam, ale już więcej nigdy nie kupię!

    OdpowiedzUsuń
  7. Szkoda, ze zapchała, no i zapach nie tego hmm Ciekawe, jak u mnie by zadziałała :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja ogólnie nie lubię tej firmy. Straszne pryszcze mi wskakują po maseczkach od nich i nie bardzo wiem czemu to tak działa, a szkoda.

    OdpowiedzUsuń
  9. A ja właśnie odkryłam w szafce, że ją mam, miałam podobną z Balea i nie byłam zadowolona, teraz tej też się boję użyć ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. dobrze wiedzieć, że trzeba omijać ją szerokim łukiem :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Szkoda, że się nie sprawdziła. Będę ją omijać.

    OdpowiedzUsuń
  12. Również będę ją omijała :) moja skóra pewnie zareagowałaby tak samo.

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie używałam i raczej mnie nie kusi ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Używałam z tej serii, ale innych (jedna z miodem, druga z aloesem). Nie zauważyłam, aby coś było nie tak. Głównie skóra robiła się nieco gładsza, ale efekt niestety krótkotrwały. Do tego maseczka trochę piekła.

    OdpowiedzUsuń
  15. Czyli pewnie u mnie też by dała podobny efekt - pryszcze. Moja skóra jest na tym punkcie strasznie "przewrażliwiona".

    OdpowiedzUsuń
  16. Często bywam w Rossmannie, ale jakoś nawet nie zauważyłam tych maseczek. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  17. miałam do czynienia z tą firma, ale nie używałam tej maseczki, teraz wiem , że nie skorzystam, boję się, bo moja skóra jest skłonna do niespodzianek :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzo lubię maski Rival de loop :]

    OdpowiedzUsuń
  19. miałam maskę nawilżającą tej firmy i sprawdziła się u mnie jednak przy częstym stosowaniu, podobnie jak u Ciebie, zapychała :/

    http://jzabawa11.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  20. Z maseczek stosuję jedynie domowe np. ze spiruliny. ;] Ciężko mi ocenić, czy "sklepowa mieszanka" sprawdziłaby się u mnie.

    OdpowiedzUsuń
  21. Szkoda, że przygoda maseczką skończyła się w taki sposob...

    OdpowiedzUsuń
  22. nie miałam nigdy tego specyfiku i jakoś nie żałuje :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Miałam ją i więcej nie kupię. :( Okropnie paliła mnie...

    OdpowiedzUsuń
  24. Raczej się na nią nie skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  25. właśnie za to lubię blogi- za ostrzeżenia :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Właśnie czytałam o niej same negatywne opinie i na pewno się na nią nie skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  27. jak dobrze, że się na nią nie skusiłam :/

    OdpowiedzUsuń
  28. Widzę, że dobrze zrobiłam, że jej jeszcze nie kupiłam. Zawsze mam obiekcje co do testowania maseczek do twarzy, bo potem można się właśnie rozczarować:/

    OdpowiedzUsuń