Obserwatorzy

środa, 31 grudnia 2014

Denko : listopad-grudzień 2014

Zanim przejdę do tematu postu, chciałabym złożyć Wam serdeczne życzenia, w końcu dzisiaj Sylwester, a jutro Nowy Rok.

Jeszcze chwila, jeden krok i wejdziemy w Nowy Rok. 
Niech się życie z górki toczy, 
niech Ci wiatr nie wieje w oczy. 
Spełnienia marzeń, wielu pięknych wrażeń.


Nad założeniem bloga myślałam już na poważnie od początku listopada i właśnie wtedy postanowiłam zużywać moje resztki kosmetyków, które walały się po całej łazience. Otwarte kilka szamponów, balsamów, itd. Stwierdziłam, że tak nie może być i zabrałam się do zużywania i dzisiaj po dwóch miesiącach mogę Wam pokazać co udało mi się zdenkować. 

Twarz :


- Płyn micelarny 3w1, Garnier - świetny płyn, któremu nie straszny jest makijaż, dodatkowo można stosować go jako tonik, odświeża buźkę, a duża butla wystarcza na długo . Kupię ponownie. 

- Oczyszczająca pianka do mycia twarzy przeciw wypryskom, Avon - pianka, która dobrze oczyszcza buźkę z pozostałości makijażu i sebum. Przy dużym wysypie na twarzy przyspiesza ich gojenie, jednak przy stosowaniu rano i wieczorem może wysuszać . Być może kupię ponownie.

Ciało :


- Żel peelingujący do ciała Biała czekolada i Pomarańcza, Marion - żel o sztucznym, słodkim zapachu, drobinki bardzo małe, tylko delikatnie masują, szybko się skończył. Nie kupię ponownie.

Żel pod prysznic Recharge, Avon - ma przyjemny owocowy zapach, który kojarzy się z wakacjami. Dobrze się pieni i nie wysusza skóry . Kupię ponownie.

- Żel peelingujący Tropics, Avon - cudowny zapach, przypominający kiwi, drobinki delikatnie masują ciało, aktualnie nie jest dostępny w sprzedaży, ale mam nadzieję że będzie jeszcze dostępny. Kupię ponownie.


- Masło do ciała Pink-Grapefruit, Fennel - masełko o delikatnym, owocowym zapachu, szybko się wchłaniało i dobrze nawilżało. Kupię ponownie.

- Odżywcze masło do ciała, Avon - świetne masełko na jesienne wieczory, słodki zapach umilał aplikacje, trochę dłużej się wchłania, ale świetnie nawilża. Kupię ponownie.

- Balsam do ciała Pomarańcza i Imbir - balsam o rzadkiej konsystencji, szybko się wchłania i przyjemnie pachnie. Nawilżenie średnie, ale i tak lubię te balsamy za śliczne zapachy. Kupię ponownie.

Włosy :


- Szampon do włosów Repair & Fullness, Syoss - duża, nieporęczna butla, włosy po nim szybciej się przetłuszczały oraz były splątane. Nie kupię ponownie.

- Nawilżający szampon do włosów, KeraBond - szampon, który dobrze oczyszczał moje włosy, nie plątał ich oraz był wydajny. Jednak cena dość wysoka. Być może kupię ponownie.

- Szampon do włosów Olejek Avokado i Masło Karite, Garnier - miał śliczny, słodki zapach, dobrze radził sobie z oczyszczaniem włosów, nie plątał ich, nawet zastosowanie odżywki nie było konieczne. Kupi ponownie.

- Szampon do włosów Oil Care, Isana - tani szampon, który działa podobnie jak powyższy z Garniera, jednak jego zapach jest o wiele brzydszy i jakoś szybko się skończył . Być może kupię ponownie.


- Odżywka do włosów Cytryna i Biała Glinka, Garnier - miała przyjemny zapach, ale wysuszała moje włosy. Nie kupię ponownie.

- Regenerująca maska do włosów ciemnych, Pilomax - maseczka świetnie nawilżała moje włosy, niestety małe opakowanie wystarczyło tylko na kilka zastosowań. Kupię ponownie.

- Farba do włosów Intensive Color Creme 'Granatowa Czerń', Palette - dobra farba, które świetnie pokrywa moje włosy, jedna z niewielu farb, która nie pozostawia mi siana na głowie. Kupię ponownie.

Makijaż :


- Tusz do rzęs Studio Lash 3D Volumythic, Miss Sporty - ma wygodną, wygiętą w łuk szczoteczkę, która dobrze pokrywa rzęsy, pogrubia rzęsy, ale słabo je wydłuża. Być może kupię ponownie.

- Kryjący podkład wygładzający, AA - dobrze kryje oraz wygładza buźkę, kolor idealny dla mnie, nie ciemnieje, długo zostaje na swoim miejscu. Kupię ponownie. 

Pozostałe :


- Zmywacz do paznokci, Lady - tani, łatwo dostępny i bardzo dobry. Lakier mu niestraszny, nie zauważyłam, żeby wysuszał. Kupię ponownie.

- Dezodorant Fruity Rhythm, Adidas - długo był moim ulubionym zapachem i zużyłam kilka buteleczek, tą jednak męczyłam bardzo długo. Delikatny owocowy zapach, dość długo utrzymywał się na ciele, ubraniu. Być może kupię ponownie.

- Mgiełka do ciała Fiołek i Liczi, Avon - lubię mgiełki tej firmy, ta jest moją ulubioną, zapach ma śliczny, jednak trwałość niestety nie powala na kolana. Kupię ponownie.

Saszetki :


- Oczyszczająco-odżywcza maseczka do twarzy, Dermaglin - dobrze oczyszcza, dodatkowo nawilżając, zmywa się ją niestety ciężko, jak to bywa przy glinkach, ale mam na to sposób, Kupię ponownie.

- Zabieg regenerujący do dłoni, Perfecta - peeling dobry, jednak maska-serum to totalna porażka, oblepia dłonie tłustą warstwą, która po umyciu rąk znika, a dłonie są w takim stanie, w jakim były przed użyciem tego zabiegu. Nie kupię ponownie.

To by było na tyle ;)
Pozdrawiam, Ala. 

niedziela, 28 grudnia 2014

Zmywamy makijaż micelem z Biedronki.

O płynie micelarnym z Bebeauty czytałam dużo dobrego, gdy tylko wykończyłam butle z Garniera sięgnęłam po niego i mogę podzielić się z Wami moimi spostrzeżeniami.


Co mówi producent ?


Skład :


Moja opinia :
- Plastikowa, zwężana u góry butelka zamykana na klik. Wygodna w używaniu, zamykanie szczelne, nic nie wylewa się samoczynnie. Pojemność 200 ml.
- Płyn ma delikatny, świeży zapach, ciężki do opisania, ale przyjemny, szybko też się ulatnia. Konsystencja wody, jak to przystało na płyn. Przezroczysty.
- Płyn dobrze radzi sobie z usuwaniem makijażu, nie straszny mu nawet mocniejszy makijaż oczu, chociaż nie wiem jak radzi sobie z wodoodpornymi kosmetykami, bo takich nie używam.
- Płyn dobrze sprawdza się też do porannego odświeżenia twarzy.
- Nie podrażnia oczu, mimo dostania się do oczu nie wywołuje pieczenia, ani łzawienia.
- Jeśli chodzi o wydajność do szału nie ma, płyn wystarczył mi na 3 tygodnie, codziennego używania.
- Cena to około 5 zł, więc niska.


Podsumowując : Świetny płyn za niską cenę. Mimo wydajności skuszę się na niego jeszcze nie raz. 


Pozdrawiam, Ala.

wtorek, 16 grudnia 2014

Oczyszczamy buźkę Minerałami z Morza Martwego, czyli kilka słów o maseczce z Avonu.

Po kosmetyki Avonu sięgam dość często, ponieważ mam w rodzinie konsultantkę i czasem dostaje coś po niższej cenie. Najbardziej przypasowała mi seria Planet Spa, a szczególnie maseczki i o jednej z nich właśnie dzisiaj.


Co mówi producent ?


Skład:


Moja opinia :
- Opakowanie to tubka zamykana na zatrzask. Wykonana z miękkiego plastiku, dzięki czemu łatwo wydobywa się do samego końca. Pojemność 75 ml.
- Maseczka ma zapach przypominający męskie perfumy, mi osobiście się nie podoba. Konsystencja gęsta, ale łatwo się rozsmarowuje, kolor przypomina błotko.
- Po nałożeniu nie zasycha na skorupę jak to czasem bywa przy takich maseczkach, zmywa się ciężko, ale wspomagam się nawilżanymi chusteczkami dodatkowo zmoczonymi wodą i idzie łatwo.
- Maseczka świetnie oczyszcza buźkę, dodatkowo nie wysuszając jej. Przy regularnym stosowaniu zauważyłam, że pryszcze rzadziej wyskakują, a wągry na nosie zmniejszyły się,
- Wydajność całkiem ok, tubka wystarcza na około 10-12 użyć.
- Regularna cena to około 20 zł, ale zwykle dostępna jest za 10 zł.


Podsumowując : Świetna maseczka, mimo zapachu bardzo ją lubię. Nie jest to moje pierwsze ani ostatnie opakowanie.


Pozdrawiam, Ala. 

niedziela, 14 grudnia 2014

Opatrunek do dłoni w kremie od Garniera.

Dawno nie pisałam, z początkiem grudnia trochę się u mnie pozmieniało, zmieniłam szkołę, przeniosłam się do zawodówki, nie żałuję, chociaż zdania na ten temat są podzielone myślę, że to był dobry wybór. 
Postaram się już być tutaj regularnie oraz w najbliższym czasie nadrobię zaległości na Waszych blogach, bo dawno na nie nie zaglądałam.


Co mówi producent ?


Skład :


Moja opinia:
- Opakowanie to mała wygodna tubka zamykana na zatrzask. Dzięki miękkiemu plastiku łatwo wydobyć krem. Pojemność 50 ml.
- Krem ma przyjemny, świeży, lekko słodkawy zapach, który dość długo utrzymuje się na dłoniach. Konsystencja gęsta, ma delikatnie mleczny kolor.
- Krem wchłania się dłuższą chwile, otula dłonie ochronną warstwą, która przy regularnym stosowaniu odżywia i nawilża skórę dłoni. Kiedy przychodzi jesień i zima stan moich dłoni się pogarsza i wtedy właśnie sięgam po ten krem w krótkim czasie wracają do normalnego stanu. 
- Wydajność mimo małej pojemności duża, mała ilość wystarczy do rozsmarowania na dłoniach.
- Dzięki małej tubce można włożyć go nawet do małej torebki, dzięki czemu możemy go zabrać wszędzie ze sobą.
- Krem kupimy na 9-10 zł, myślę że warto, szczególnie na zimę.


Podsumowując : Bardzo dobry krem za niewielkie pieniądze. 


Pozdrawiam, Ala.

środa, 26 listopada 2014

Szampon Oil Care od Isany

Szampon kupiłam na próbę, będąc akurat w Rossmannie zobaczyłam go na półce, a że był w promocji postanowiłam wypróbować . I jak się sprawdził ? O tym poniżej..


Co mówi producent ?


Skład:


Moja opinia:
- Opakowanie to wygodna tubka zamykana na zatrzask. Wykonana z miękkiego plastiku, dzięki czemu możemy do końca wycisnąć szampon. Pojemność 250 ml.
- Szampon ma średnio przyjemny zapach, taki perfumowany, nie podoba mi się, ale na szczęście nie utrzymuje się na włosach. Ma biało kremowy kolor i średnio gęstą konsystencje.
- Szampon dobrze radzi sobie z oczyszczaniem włosów. Nie wiem jak radzi sobie ze zmywaniem olei, bo ostatnio jakoś nie mam czasu na ich używanie. Nie plącze włosów. Czasem zdarzy mi się, że nie użyje po nim odżywki i spokojnie mogę rozczesać włosy. Włosy są miękkie i błyszczące.
- Wydajność średnia, nie jest źle, ale znam też wydajniejsze szampony. Dobrze się pieni, ale trochę go potrzebuję, aby umyć moje włosy.
- Szampon możemy kupić za około 10 zł.


Podsumowując : Gdyby nie ten perfumowany zapach byłby idealny, a tak mogę powiedzieć że jest dobry.


Pozdrawiam, Ala.

niedziela, 23 listopada 2014

Biała Brzoskwinia i Nektarynka od LPM

Już dość dawno na polski rynek zostały wprowadzone kosmetyki firmy Le Petit Marseiliais. Następnie był na nie wielki szał, na blogach głośno. Wtedy też i ja postanowiłam zakupić kilka ich produktów i dzisiaj o pierwszym z nim, a mowa o żel pod prysznic Biała Brzoskwinia i Nektarynka.


Co mówi producent ?


Skład :


Moja opinia :
- Opakowanie wygodne, w kształcie prostopadłościanu, zamykane na zatrzask. Łatwo go otworzyć, ale też nie trzeba się martwić że sam się otworzy. Otwór odpowiedni do konsystencji. Pojemność 400 ml.
- Żel ma cudowny owocowy zapach, bardziej wyczuwam brzoskwinie, nie jest sztuczny. Po użyciu jego zapach unosi się w całej łazience. Ma delikatnie brzoskwiniowy kolor i galaretowatą konsystencje.
- Od żelu wymagam aby mył, nie wysuszał skóry i ładnie pachniał, ten spełnia swoje zadanie. Świetnie się pieni, mała ilość wylana na gąbkę wystarcza do umycia całego ciała.
- Jest wydajny, używam go od początku września i jeszcze trochę zostało. Ale czasami zdarza mi się zdradzić go jakimś innym żelem.
- Cena żelu to około 9 zł za 250 ml opakowanie i około 14 zł za 400 ml. Patrząc na to że jest wydajny i zapach jest cudowny, cena nie jest wysoka.


Podsumowując : Niedrogi żel o cudownym zapachu ! 


Pozdrawiam, Ala.

sobota, 22 listopada 2014

Płyn micelarny z Garniera.

Wczorajszy post to było tylko krótkie zapoznanie, a od dzisiaj zaczynamy już z normalnym blogowaniem. Na pierwszy ogień poszedł micelek z Garniera, który dobija już dna.


Co mówi producent ?



Skład :



Moja opinia :
- Opakowanie wygodne, plastikowa butelka zamknięta na zatrzask. Mimo dużej butli, bo aż 400 ml łatwo się go aplikuje na wacik. Mały otwór umożliwia wylanie odpowiedniej ilości płynu.
-  Płyn nie ma zapachu. Kolor przezroczysty, konsystencja wody. Czyli typowo dla płynów micelarnych.
- Dobrze radzi sobie ze zmywaniem makijażu. Najczęściej używałam go do demakijażu oczu i radził sobie z tym bez problemu. Nie podrażniał oczu. Nie wiem jak radzi sobie z kosmetykami wodoodpornymi, bo takich nie używam.
- Sprawdza się również do porannego tonizowania buźki, dzięki czemu usuwa zanieczyszczenia, które pojawiły się w nocy oraz usuwa resztki kremu.
- Jest wydajny, używam go regularnie od końca lipca i jeszcze zostało na kilka zastosowań.
- Cena nie jest wysoka, bo kosztuje około 18-20 zł, jak za 400 ml butelkę to nie jest dużo. Po za tym często są na niego promocje, ja swój dorwałam za 11,99 zł.


Podsumowując : Świetny produkt za niską cenę !


Pozdrawiam, Ala . 

Zaczynamy !

Witajcie !
Mam na imię Alicja, chociaż wolę gdy mówi się do mnie Ala. Jestem uczennicą 1 klasy Technikum Handlowego. Interesuję się nowinkami kosmetycznymi. Na pomysł z założeniem bloga wpadłam już jakiś czas temu, ponieważ chciałabym się dzielić z innymi moimi przemyśleniami na temat kosmetyków, których używam. Stwierdziłam, że spróbuję i tak właśnie o to jestem tutaj i pisze ten post. Nie lubię opowiadać o sobie, ale myślę, że z czasem na pewno dowiecie się o mnie więcej.
Mam nadzieję, że się polubimy i zostanę z Wami na dłużej.

Korzystając z okazji już teraz chciałabym zaprosić Was na Instagrama i Facebooka.